Spotkanie z mgr Karoliną Dukałą z Instytutu Psychologii UJ

Spotkanie z mgr Karoliną Dukałą z Instytutu Psychologii UJ

 

Wyjątkowo we wtorek, tj. 24.05. odbyło się „środowe spotkanie” naszego koła, podczas którego prelekcję wygłosiła mgr Karolina Dukała z Instytutu Psychologii UJ. Pani magister opowiedziała nam o psychologicznych aspektach przesłuchań dzieci, a także o protokole NICHD jako najbardziej prawidłowej metodzie przesłuchania dziecka.

Wśród społeczeństwa panuje stereotyp, że dziecko to wrażliwy i trudny świadek. Nic bardziej mylnego! Dziecko może być bardzo dobrym i przydatnym przesłuchiwanym, ale trzeba wiedzieć jak zadawać pytania, aby uzyskać potrzebne informacje i nie doprowadzić do jego wtórnej wiktymizacji. Warto przypomnieć, że polskie prawo postępowania karnego wyróżnia szczególną instytucje przesłuchania i wysłuchania dziecka, które nie ma ukończonych 15 lat – a reguluje to art. 185a oraz art. 185b Kodeksu Postępowania Karnego.

Podczas spotkania skupiliśmy się jednak na psychologicznych aspektach przesłuchania dziecka, a z tym wiąże się wiele trudności wynikających z naturalnego procesu rozwoju.
Po pierwsze – język. Dzieci mają ograniczone słownictwo, używają słów zanim poznają ich właściwe znaczenie. Trafność zeznań zmniejsza się również dlatego, że przesłuchiwani czasem nie wiedzą, że źle zrozumieli pytanie. Dzieci nie mają świadomości metajęzyka i metapoznania – nie rozumieją czego oczekuje rozmówca i nie umieją prowadzić narracji. Ponadto mają tendencję do generalizacji i bardzo dosłownie rozumieją pytania. Młodsze dzieci nie mają też wiedzy o tym, że dorośli mogą nie wiedzieć wszystkiego. Co ważne, do 9. roku życia u dzieci nie występuje umiejętność mówienia „nie wiem”, nabywają ja one dopiero w szkole podczas przebywania z rówieśnikami, a nie uczą się tego w domu.

Po drugie – percepcja i rozwój. Młodsze dzieci nie rozróżniają własnych przekonań od rzeczywistości, co nie oznacza, że kłamią, ale że dopiero uczą się umiejscawiać wydarzenia w czasie. Co więcej, mają problem z liczeniem, a konkretniej z liczebnością zdarzeń. Nie potrafią określić czy coś działo się wczoraj czy tydzień temu.

Po trzecie – pamięć. Nie można pamiętać zdarzeń z okresu niemowlęctwa, dlatego też przesłuchiwanie świadków do 3. roku życia jest pozbawione sensu. Zdarzenia te mogą być zrekonstruowane na podstawie opowiadań starszych, ale nie będziemy ich pamiętać. Pamięć autobiograficzna i metapamięć rozwija się u dzieci wraz z wiekiem, jednak dobrze zadane pytania otwarte i metoda „opowiedz wszystko” mogą te zdarzenia z pamięci autobiograficznej wydobyć. Dzieci bowiem lepiej i dłużej pamiętają to, co było dla nich ważne, gdyż jest to powtarzane w pamięci. Im dzieci są młodsze, tym  pamięć jest mniej trwała i mniej dokładna.

Po czwarte – podatność na sugestie. Prowadząc przesłuchanie niewłaściwie, można doprowadzić do tego, że w dzieciach zaszczepione zostanie wspomnienie, które nigdy nie miało miejsca. Tak było w słynnym kazusie z Kern County w Californii, kiedy to w dzieciach w wieku przedszkolnym zaszczepiono wspomnienie o tym, że były wykorzystywane przez jednego z pracowników. Przypadek, w którym dzieci są odporne na sugestie, to ten, kiedy dzieci czują się w jakiejś dziedzinie ekspertami. Co ważne, dzieci mają tendencję do zgadzania się i ulegania presji społeczeństwa, co może powodować podawanie sprzecznych informacji, kiedy przesłuchanie prowadzone jest w niewłaściwy sposób.

Po piąte i ostatnie – stres i trauma. Co do stresu opinie nie są jednoznaczne. Niekiedy dzieci mogą zapomnieć stresujące zdarzenia lub zapamiętać tylko ich centralne punkty. Jeśli chodzi o stres podczas przesłuchania, to z pewnością utrudnia on przypominanie sobie wydarzeń.

Pojawia się zatem pytanie – jak przesłuchiwać, aby robić to w sposób właściwy i nieprzynoszący szkody dla małoletnich świadków?

Sposobem wzbudzającym sporo kontrowersji są lalki anatomiczne, które miały pomóc dzieciom w ewentualnym wskazaniu miejsc intymnych, kiedy dokonywano na nich przestępstw seksualnych. Amerykańskie Towarzystwo Psychologów oficjalnie nie potępiło tego pomysłu, ale nie poleca stosowania tej metody do przesłuchiwania dzieci. Podobną rolę pełnią szkice anatomiczne wykorzystywane w Stanach Zjednoczonych. Lekiem na całe zło wydaje się być protokół NICHD, który został przyjęty w Polsce dopiero 5 października 2015 r. Jest to specjalna procedura przesłuchania, do której ściśle powinny się stosować osoby przesłuchujące. Protokół zawiera konkretne pytania, jakie trzeba zadać, aby dowiedzieć się od dziecka jak najwięcej i nie wyrządzić mu szkody w postaci wtórnej wiktymizacji. Wśród zalet NICHD wymienia się zwiększenie skuteczności podczas przesłuchań, niższą sugestywność. Często zdarza się również tak, że sędziowie czy prokuratorzy zapominają o wytycznych, a dzięki wyszczególnionym pytaniom w protokole nic nie umknie ich uwadze.

Istnieje także instytucja „niebieskich pokoi”. Są to pomieszczenia składające się z pokoju przesłuchań, w którym to nie może być żadnych zabawek ani rzeczy rozpraszających dziecko oraz z pokoju technicznego, który jest oddzielony lustrem weneckim, a za nim znajdują się wszystkie inne osoby uczestniczące w przesłuchaniu. Pokoje powinny znajdować się w miejscach, w których dziecko nie ma styczności ze sprawcą. Aby można było takie pomieszczenie nazwać „niebieskim pokojem”, musi ono uzyskać certyfikat fundacji „Dzieci Niczyje”.

Podsumowując, było to dla nas bardzo wartościowe spotkanie, które pozwoliło odrzucić dotychczas znane stereotypy i spojrzeć na problem z innej perspektywy. Najważniejsze jest to, że ze spotkania wyszliśmy bogatsi o wiedzę praktyczną i wiemy już, że dziecko może być wartościowym świadkiem, ale tylko kiedy jest właściwie przesłuchiwane.

Martyna Chlebicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *