Środowe spotkanie, którego gościem był dr. n. med. Filip Bolechała

 

Środowym popołudniem 13. 04. 2016 r. Członkowie Koła Naukowego Kryminalistyki spotkali się w budynku przy ul. Olszewskiego, aby wysłuchać wykładu dr. n. med. Filipa Bolechały, medyka sądowego z krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Temat wystąpienia obejmował zagadnienia oględzin miejsca zdarzenia, a przede wszystkim oględzin zwłok.

Początkowy etap spotkania był nastawiony na metodykę prowadzenia oględzin … a raczej na działania, których kategorycznie nie powinno się przeprowadzać. Pan dr Bolechała umożliwił nam obejrzenie kilku krótkich, choć bardzo pouczających filmików, z przeprowadzenia oględzin. Podczas ich trwania wskazywał błędy, których dopuścili się technicy. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że nie wolno na miejscu zdarzenia rozbierać zwłok z odzienia wierzchniego, naruszać ran w ciele denata itd. Podkreślono fakt zabezpieczenia dłoni w papierowych ( nigdy foliowych ) woreczkach oraz konieczność zadawania sobie pytań: dlaczego? Co wnosi moje działanie? Do czego zmierza?

Mogłoby się wydawać, że Członkowie Koła powinni być znudzeni słuchając po raz kolejny wykładu na temat oględzin. To tylko wyobrażenia, którym trzeba zaprzeczyć. Spojrzenie na sprawę oczami medyka sądowego umożliwia poszerzenie swojej wiedzy na temat oględzin. Pan Doktor zwracał naszą uwagę na fakt, że nie każdy zgon musi być wynikiem działań przestępczych. O charakterze przyczyny śmierci należy wnioskować jednak z całokształtu okoliczności, a nie skupiać się tylko na denacie czy na cechach zewnętrznych go charakteryzujących. Co ważne, drastyczne okoliczności śmierci nie zawsze wiążą się z zabójstwem. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że samobójcy są bardziej pomysłowi w odbieraniu sobie życia niż zabójcy. Ciekawych informacji było zdecydowanie więcej. Jednakże skrótowy tekst nie zastąpi słów wypowiadanych przez Naszego Gościa. Tym samym, już dziś zapraszamy na kolejne spotkania :).

Podsumowując, dla nas niezwykle ważne było to, że Nasz Gość poparł swoje wypowiedzi licznymi przykładami nietypowych zgonów, jak choćby zabójstwem, którego ofiara została umiejętnie rozkawałkowana na 800 części. Niestety, jak to często bywa, czas przeznaczony na spotkanie upłynął zbyt szybko. Mamy nadzieję, że Pan Doktor zechce nas jeszcze zaszczycić swoją obecnością. Jak wynika ze słów Pana Doktora nastąpi to szybciej niż możemy się spodziewać :).

Aleksandra Hyła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *