Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – jak jest na prawdę.

Dnia 29 października 2015 roku odbyło się spotkanie zorganizowane przez KN Kryminalistyki UJ, które poprowadził płk dr Piotr Potejko z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nasz gość opowiedział nam o pozycji tej agencji w systemie służb specjalnych, podkreślając, że jest to największa służba specjalna w kraju, zatrudniająca ok. 4 tys. funkcjonariuszy. Zapoznaliśmy się szczegółowo z jej zadaniami, z których czołową pozycję zajmuje kontrwywiad. Zostaliśmy również poinformowani, że spośród funkcji ABW najważniejsza jest funkcja operacyjno-rozpoznawcza.

Pan pułkownik przedstawił nam ponadto strukturę organizacyjną ABW (ogólną, bo tylko ta jest jawna) 🙂 – dowiedzieliśmy się, że na czele agencji stoi Szef ABW mający pod sobą zastępców. W konstrukcji organizacyjnej znajdują się również piony i delegatury. W ramach pionów wyodrębnione są poszczególne departamenty i biura. Nas oczywiście najbardziej interesowało Biuro Badań Kryminalistycznych, które część członków Koła miała okazję zwiedzić we wrześniu tego roku. Biuro to w ramach swojej działalności zajmuje się m.in. badaniami chemicznymi (przede wszystkim związanymi z identyfikacją narkotyków), daktyloskopią czy badaniem dokumentów.

Poznaliśmy również strukturę zatrudnienia w agencji i – co bez wątpienia wywołało spore ożywienie na sali – procedurę przyjęcia do służby. Po zgłoszeniu swojej kandydatury dla kandydata następuje długotrwały i niezwykle wyczerpujący proces naboru, który może trwać od 5 aż do 18 miesięcy. (!) W tym czasie wnikliwie bada się przeszłość rekruta, jego umiejętności, podatność na stres, na końcowym etapie wykorzystywany jest nawet wariograf :). Restrykcyjny charakter rekrutacji podkreśla się tym, że do ostatniego momentu nie pewności w zatrudnieniu – nigdy nie otrzymuje się gwarancji przyjęcia do służby. Pan pułkownik obalił także mit o nadzwyczajnym uprzywilejowaniu funkcjonariuszy ABW, zaznaczając, że wraz z ich stanowiskiem wiąże się niezaprzeczalnie więcej ograniczeń niż uprawnień. Nie zmienia to jednak faktu, że praca w największej służbie specjalnej w kraju dla wielu z nas zabrzmiała kusząco i atrakcyjnie.

Bez wątpienia ogromną przyjemność sprawiło nam uczestnictwo w tak szalenie interesującym spotkaniu. Mamy nadzieję, że nie była to ostatnia wizyta złożona nam przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, po tak zajmującym referacie liczymy bowiem na więcej!

Przemysław Juściński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *