Gangi motocyklowe

Środowym wieczorem uczelniani miłośnicy kryminalistyki zebrali się w sali 103, by wysłuchać prezentacji znanego (i lubianego) mgr Ryszarda Krawczyka. Spotkanie (zgodnie ze słowami Prelegenta) wyjątkowo nie dotyczyło dzieł sztuki, ale gangów motocyklowych.

Ich historia sięga roku 1946, kiedy to podczas zjazdu motocyklistów w Holister (USA) doszło do zatargu między stróżami prawa a grupą „Pijani Bastardzi z Bloomingtown” (nazwa trafnie wskazuje tło konfliktu). Od tego czasu wśród motocyklistów pojawiła się tendencja do zrzeszenia w organizacje.

Należy odróżnić gangi od klubów motocyklowych. Celem działania tych ostatnich nie jest łamanie przepisów, a przykładem tego typu organizacji mogą być katolickie stowarzyszenia motocyklistów. Gangi natomiast są świetnie przygotowane do wchodzenia w konflikt z prawem. Do najbardziej znanych należą m. in. Hells Angels, Outlaws i Pagans. Specyficznym gangiem są rosyjskie Nocne Wilki, bowiem nieraz współpracują z organami państwa.

Gangi motocyklowe są bardzo dobrze zorganizowane. Członkowie posiadają określone rangi, istnieją także konstytucje, których należy ściśle przestrzegać (zakazujące choćby iniekcyjnego przyjmowania narkotyków). W danej organizacji jeździć można tylko na określonym typie maszyn, a wstąpienie do gangu to zwykle droga w jedną stronę. Podstawową „cnotą” gangu jest lojalność, opierająca się na zmowie milczenia oraz zasadzie „oko za oko”. Co ciekawe w hierarchii wartości gangsterów wyżej stoi pies niż kobieta… O motocyklu nie ma co wspominać, jest on ważniejszy nawet od psa.
Wszystkie te cechy powodują, że gangi motocyklowe to organizacje idealnie nadające się do popełnienia przestępstw. W repertuarze mają szeroką gamę czynów zabronionych, jednak szczególnie (nie)sławni są z zabójstw na zlecenie. Przyjmują bowiem „zamówienia” także na policjantów, sędziów, prokuratorów, czego zwykle odmawiają inne organizacje przestępcze.

Na szczęście gangi motocyklowe nie stanowią w Polsce problemu. Na razie. Jak twierdzi policja w ciągu kilku lat możemy mieć do czynienia ze wzrostem aktywności przestępczej tego typu organizacji. Dopóki jednak do tego nie doszło, warto zapoznawać się z zagadnieniami nie tylko gangów motocyklowych, ale ogólnie kryminalistyki. Idealna okazja już w środę, na kolejnym spotkaniu Koła 😉

Jakub Kret

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *