Przestępczość finansowa

Środowym popołudniem kryminalistyczna brać zebrała się w budynku przy ulicy Olszewskiego, aby spotkać się z pracownikiem podległym Ministerstwu Finansów. Tematem wystąpienia była problematyka przestępczości celnej i skarbowej. Na początku nasz Gość opowiedział o najciekawszych działaniach służby celnej, w jakich dane mu było brać udział. Za takie można z pewnością uznać kontrole na nieistniejącym już Stadionie X-lecia, podczas których kilkudziesięciu funkcjonariuszy (nazywanych w żargonie handlarzy „atrakcyjnymi farbowanymi lisami”) musiało okiełznać kilkutysięczny tłum. Następnie poruszone zostały kwestie najpoważniejszych przestępstw fiskalnych. W społecznym odczuciu nagannością ustępują one zwykle przestępstwom kryminalnym. Nie polemizując z tą tezą, należy stwierdzić, że na samym wyłudzaniu podatku VAT, m. in. z pomocą tzw. „karuzeli podatkowej” skarb państwa traci ok. 20-50 mld. złotych rocznie (w 2008 r. dochód z podatku VAT wyniósł zaś 101 mld. złotych). Drugą największą bolączką polskiego systemu fiskalnego są przestępstwa akcyzowe. Walki z przestępcami podatkowymi nie ułatwia system prawny nastawiony na ściąganie należności pieniężnych, a nie karanie przestępców. Dodatkowy problem stanowi fakt, że prawie nikt nie czuje się pokrzywdzony dokonywaniem tego rodzaju przestępstw. Większość ludzi nie przejmuje się wszak tym, że państwo nie otrzyma należnego przychodu, ważne jest dla nich to, iż mogą „zaoszczędzić” pieniądze, choćby przez kupno papierosów bez akcyzy. Podsumowując, walka z przestępczością celną i podatkową to zadanie trudne, niemniej wykrywanie tego rodzaju przestępstw przynosi państwu, a także obywatelom, bezsporne korzyści, a samemu funkcjonariuszowi może dać ogromną satysfakcję i zapał do dalszego działania, co widać wyraźnie na przykładzie naszego Gościa.

Jakub Kret

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *